czwartek, 5 maja 2016

Nie dam rady.

Dlaczego akurat ja, a nie ktoś inny? Przecież jest tyle ludzi na świecie. 
To mogło się przytrafić tylko mi! 
Nie dam rady...

Smutek, złość, żal do świata, do ludzi. Myśli ,,Jestem beznadziejna/beznadziejny. Nic nie potrafię. Lepiej by było dla wszystkich gdybym po prostu zniknęła/zniknął. Przecież jestem tylko nic nie znaczącym człowiekiem, jakich wiele."
Każdy ma w swoim życiu taki moment załamania. Zastanawia się nad sensem swojego życia. Po co on w ogóle się urodził. Niestety, ale tak musi być. Życie nie zawsze jest kolorowe, raz z górki, raz pod górkę. Co poradzić...
Zdarzają się gorsze dni. Po niektórych to widać od razu. No i w szkole zaczynają się pytania: Co się stało? No powiedz, przecież widzę.
Jednak to nie jest takie proste, bo czasem możemy nie wiedzieć co jest przyczyną naszego słabego samopoczucia. Trudno to wytłumaczyć.




Smutek czy złość spowodowane zachowaniem kogoś, jego słowami, które bolą... Niełatwo przyjąć niemiłe uwagi na nasz temat, zwłaszcza od osoby, na której nam bardzo zależy. Jednak trzeba walczyć i iść dalej z podniesioną głową. Do szczęścia trzeba dążyć, a kiedy osiągamy je bez najmniejszego wysiłku, to co ono jest warte?
Życie niezmiernie lubi stawiać przed naszymi nogami kłody. Czasem łatwo udaje się je przeskoczyć, innym razem możemy starać się bardzo długo i nie będziemy mogli dać rady. Wtedy może przydać się czyjaś pomoc. Przecież nie jesteśmy sami na tym świecie. Są jeszcze ludzie, którzy nas kochają i zrobią wszystko, żebyśmy tylko byli szczęśliwi. Z czyjąś, choćby drobną pomocą jesteśmy w stanie zrobić bardzo dużo, nawet więcej niż nam się wydaje. Wystarczy tylko uwieżyć w siebie i być dobrej myśli. Bywają gorsze chwile, ale na tym to polega! Są przeszkody jest zabawa. No może trochę się zagalopowałam, ale trochę prawdy chyba w tym jest.
W każdym razie nie można się poddawać po pierwszej porażce.


Co do pokonywania smutku, złości... Po prostu złych nastrojów.
Ja mam na to kilka sposobów. Jednak każdy może mieć zupełnie inne. To zależy od człowieka i jego zainteresowań. Wystarczy trochę ,,poeksperymentować ".
Bardzo mnie uspokaja rysowanie, czyli jedna z moich największych pasji. Kiedy gryzmolę coś na kawałku papieru czuję się lepiej. To tak jakbym przekazywała moje humory kartce. Dla niektórych może to wydawać się dziwne, ale takie są moje odczucia. Taka już jestem. Dziwna, zwariowana, trochę szurnięta. 
Do tego mojego bazgrania lubię przyłączyć muzykę. Wtedy wyłączam się już zupełnie. Zapominam i problemach, i tym co dzieje się wokół mnie, mam gdzieś ludzi, nic i nikt mnie nie obchodzi. Jedynie melodia dobiegająca ze słuchawek i kredki czy ołówki oraz ten kawałek papieru. Jakby tylko to się w życiu liczyło. Wiem, że naprawdę mnóstwo ludzi odpręża się przy dźwiękach piosenek. Muzyka jest czymś niezwykłym, ale o niej napiszę kiedy indziej =)

Zdjęcia. Kiedy wybieram się na spacer wraz z telefonem żeby porobić zdjęcia jestem strasznie szczęśliwa. (Tak, fotki roślin itp. robię telefonem. Może w wakajce przerzucę się na aparat.) Takie spędzanie czasu na świeżym powietrzu jest dla mnie czymś niezwykle wyjątkowym. Gdy patrzę na efekty i moje postępy jestem z siebie dumna =D

Świeże powietrze działa na mnie bardzo dobrze. Kiedy nie mam humoru idę pojeździć na desce, rolkach lub rowerze. Wyładowuję negatywną energię i czuję się cudownie. Co tu wiele mówić.

,,Jeżeli by kto kiedykolwiek uważał, że jest sam na świecie - to dałby tym niewątpliwy dowód braku wyobraźni.
Nikt z nas nie jest sam.
Ludzie oddziałują na siebie nawzajem, jakby byli połączeni kręgami tajemniczej energii - a przez każdego z nas przechodzi przynajmniej kilka takich kręgów. Dzięki temu wszystko, co czynimy, każde nasze uzewnętrznione uczucie, a może i myśli - nawet te, którym nie dajemy wyrazu - zyskują nieskończony rozonans. Każdy z nas, nawet nieświadomie, wpływa na innych i staje się ogniwem łańcucha myśli, uczuć, reakcji i wydarzeń mogących zogromnieć wręcz do procesów historycznych. " 


Wydaje mi się, że ten cytat może być uzupełnieniem pierwszej części notki =)


Dziś się znowu rozpisałam =)
W niektórych momentach mam wrażenie, że brnę bez sensu, ale to może tylko moje spostrzeżenie xD
Sami oceńcie! 
*A i wiem, że zdjęcia trochę nie tematyczne, ale miałam dziś potrzebę to wstawić*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz